Czwartek, 9 września 2010
|
|
|
| lipiec 2005 Numer 3/2005 (13) ![]() Most na Wschód: Serbia i Czarnogóra Odkąd niemalże pięć lat temu Serbowie obalili reżim Slobodana Miloszevicia, kraj zaczął żyć nadzieją na powrót do normalności, integrację z Europą i błyskawiczny skok gospodarczy. Niestety, nie jest to jednak takie proste. Serbia i Czarnogóra to najmłodsze państwo w Europie, oparte na wątłych fundamentach. Trudno o normalność w kraju, w którym struktury władzy zostały przeplecione ze strukturami przestępczymi, gdzie bohaterowie narodowi ostatnich lat są jednocześnie zbrodniarzami ściganymi przez Trybunał Haski. W państwie, którego za chwilę może nie być, jeśli Czarnogórcy zdecydują się na ogłoszenie niepodległości. Europa również – przynajmniej według samych Serbów – nie staje na wysokości zadania. Traktuje Serbię jak miejsce, w którym w każdej niemalże chwili może ponownie dojść do wojny. I patrząc na wciąż nie rozwiązany problem Kosowa, gdzie raz na kilka miesięcy dochodzi do eskalacji przemocy; pamiętając o zapowiedzianym przez Czarnogórę referendum w sprawie niepodległości, które może położyć kres istnieniu „piątej Jugosławii”; odnotowując wreszcie niepokoje w zamieszkanej w dużej mierze przez Węgrów Wojwodinie – trudno się Brukseli dziwić. Błędne koło dopełnione jest przez ubóstwo, którego przez te pięć lat nie udało się zlikwidować. Zła sytuacja wewnętrzna, chłodne reakcje Brukseli i niepewna przyszłość nie przyciągają inwestorów i nie pozwalają rozwinąć skrzydeł serbskim przedsiębiorcom.
Tu nic nie jest proste.
Wspólnota Państwowa: Serbia i Czarnogóra (Državna Zajednica: Srbija i Crna Gora), powstała 4 lutego 2003 r. na mocy porozumienia belgradzkiego, zawartego 15 marca 2002 r., pod naciskiem dyplomacji UE i Javiera Solany osobiście. Jej prezydentem został Czarnogórzec Svetozar Marović. Przypomnienie tych faktów i dat jest zasadne, ponieważ spór o symboliczny początek nowego serbsko-czarnogórskiego państwa zastępującego Jugosławię, ma coraz większe znaczenie. |
|
| Subnet Internet (C)2003 |