wrzesień 2004 Numer 8  Fahrenheit 9.11 W lipcu b.r., na ekrany polskich kin (już kilka tygodni po światowej premierze), weszło głośne dokumentalne dzieło, nagrodzone Złotą Palmą w Cannes – „Fahrenheit 9.11” Michaela Moore’a. Moore, niegdysiejszy laureat Oscara za „Zabawy z bronią”, tym razem wyraziście, jednoznacznie negatywnie, podsumowuje życiową drogę oraz kadencję prezydencką George’a W. Busha. To dzieło z czytelną tezą. A takich, świadomi odbiorcy dzieł sztuki, zwykli po prostu nie lubić... Jak to się dzieje, że w tym przypadku, zarówno wytrawna krytyka, jak i „zwykła publiczność” – choć nie tak znowu do końca jednoznaczna w ocenach – sympatyzuje jednak z Moorem?
|