Czwartek, 9 września 2010
|
|
|
| ![]() KINO AFGANISTANU SEANS NA GRUZACH Autor: Maria Amiri Obecny stan Instytutu to nie to samo, co w przeszłości. Kiedyś do budynku można było wejść wyłącznie w specjalnym obuwiu, białym płaszczu i rękawiczkach. Tu było laboratorium, nie mogło być kurzu. Bardzo dbaliśmy o czystość i porządek. Teraz nie ma nawet 30 proc. tego, co tu było... Z Latifem Ahmadim, reżyserem i szefem Instytutu Afghan Film rozmawia Maria Amiri Afgańska kinematografia powoli odżywa. Ile kin działa w Kabulu? Obecnie w stolicy działa osiem kin. Kiedyś czynne było prawie dwadzieścia, ale podczas działań wojennych zostały częściowo lub całkowicie zniszczone. Wrócili jednak właściciele prywatnych kin. Odbudowują je teraz, zaopatrują w nowoczesne wyposażenie. Niektóre sale już są otwarte. Odbudowane zostało też słynne kino Ariana... W czasie radzieckiej okupacji zostało ono wysadzone w powietrze, uległo całkowitemu zniszczeniu. Na szczęście UE dofinansowała odbudowę, w projekt zaangażowała się Francja. Wydano na to przedsięwzięcie ok. 700 tys. euro. Za to kino Ariana jest dziś bardzo nowoczesne, ma wysoki standard: dobry sprzęt, dźwięk i świetny obraz. Video-projector może odtwarzać filmy z kaset oraz płyt VCD i DVD. To obecnie najlepsze kino w stolicy. Tu odbywają się festiwale? Tak! Kino Ariana jest naszym miejscem reprezentacyjnym. Tutaj organizujemy różne festiwale i inne wydarzenia kulturalne. Odbyły się tu już przeglądy filmów niemieckich, francuskich, japońskich, irańskich i rosyjskich. A w tym roku dołączył do nich także festiwal polski. Dlaczego w kinie nie można wyświetlać produkcji z Bollywood? Przecież Afgańczycy je uwielbiają? Zgodnie z protokołem, podpisanym przez Instytut Afghan Film z wojewodą kabulskim i ambasadą francuską, nie wolno ich wyświetlać. To kino reprezentacyjne. Odbywają się tu różne oficjalne spotkania, przychodzą wspólnie całe rodziny, kobiety i dzieci, biorące udział w uroczystościach. We wszystkich innych kinach wyświetla się niemal wyłącznie filmy indyjskie. Tamte sale są ogólnodostępne, ale i tak zawsze zapełnione wyłącznie przez mężczyzn [kobiety wciąż są niemile widziane – przyp. aut.]. Jakie są warunki w innych kinach? Za rządów talibów kina były zamknięte. Sprzęt, który nie został zniszczony, niszczał nieużywany. Ze starego radzieckiego i niemieckiego sprzętu należą największe w Kabulu kina Park, Chairkone, Bahtar... Jedynie bardzo zdewastowane niegdyś kino Bahristan, dziś ma dobry sprzęt niemieckiej produkcji. Jak wygląda sytuacja w innych miastach? Znaczna część kin uległa zniszczeniu podczas wojen, np. w Dżalalabadzie czy Heracie. Czynne są już kina w Kunduzie, Baglanie, Sarpol, Dżouzon, w Mazar-i-Szarif przetrwało też jedno z dwóch kin. Generalnie warunki tam są złe. Kin nie stać nawet na wypożyczenie filmów, czasami korzystają z wynajętych projektorów. Tylko chętnych do oglądania im nie brakuje. ![]() |
|
| Subnet Internet (C)2003 |