Środa, 8 września 2010
|
|
|
| ![]() RAPORT: Birma Kaukaz Dalekiego Wschodu Autor: Michał Missala Birma to prawdziwy narodowy tygiel. Birmańczycy stanowią wprawdzie większość spośród 54 mln mieszkańców, ale oprócz nich kraj zamieszkuje około setki innych grup etnicznych. Naukowcy policzyli, że używa się tu 96 ojczystych języków, do których można dodać jeszcze angielski pełniący rolę lingua franca. Jak to często bywa, relacje między większością a mniejszościami nie układają się najlepiej. Przyczyniły się do tego przede wszystkim rządy junty. W dążeniach do autonomii – czy co gorsza federalizmu – wojskowi widzieli zamach na jedność państwa, któremu należy dać odpór wszelkimi dostępnymi środkami. Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że postkolonialna Birma powstała dzięki porozumieniu z wszystkimi mniejszościami. Zgodnie z układem z Panglong miała być federacją. Z tamtych uzgodnień nie pozostało wiele. Podział terytorialny Birmy uwzględnia zróżnicowanie etniczne. Obok 7 prowincji utworzono jeszcze 7 stanów: Rakhine (Arakan), Chin, Kachin, Shan, Kayah (Karenni), Kayin (Karen) i Mon. Nie poszły za tym jednak żadne rozwiązania autonomiczne. Obecnie siły rządowe walczą już tylko z dwiema armiami mniejszości narodowych. Jest to wynikiem po części sukcesów na polu walki (Birma wydaje ogromną część dochodu narodowego na zbrojenia), ale głównie swoistego kompromisu. Lokalne armie mogą istnieć i trudnić się, czym chcą, pod warunkiem, że zrezygnują z niepodległości. Dziś walczą już tylko Szanowie i Karenowie. Pozostałe mniejszości zostały pokonane bądź zgodziły się na pokój. ![]() |
|
| Subnet Internet (C)2003 |